* Narty w rytmie flamenco
Odsłony: 3981

narty w sierra nevada w hiszpanii (23).jpgSIERRA NEVADA (HISZPANIA)

Gdzie tego samego dnia można jeździć na nartach i kąpać się w morzu? Na południu Hiszpanii. Zaledwie 100 km dzieli ośrodek narciarski Sierra Nevada od wysadzanych palmami plaż Costa Tropical





Kiedy przyjeżdżam do Granady, jednego z najpiękniejszych miast nie tylko Andaluzji, ale całej Hiszpanii, drzewa pomarańczowe obwieszone są owocami, skwery cieszą oczy kolorami kwiatów, są nawet tacy którzy paradują po ulicach w szortach. Tymczasem wystarczy pół godziny jazdy i przenosimy się w góry, gdzie panuje prawdziwa zima.

narty w sierra nevada w hiszpanii (59).jpg Na parkingu w Pradollano, miasteczku z którego startują wyciągi, na dzień dobry dopadają nas okutani w grube kurtki czarnoskórzy sprzedawcy okularów. Okulary mamy, ale chcemy wypożyczyć sprzęt. Nie ma z tym żadnego problemu - w wybudowanym na wzór alpejskich kurortów mieście jest wszystko co narciarzom potrzebne: wypożyczalnie, biura szkółek, sklepy narciarskie, na wszelki wypadek - nowoczesne centrum medyczne, no i oczywiście hotele, nie mówiąc o dyskotekach i nocnych klubach, które dla Hiszpanów stanowią integralną składową narciarskich urlopów.

Z widokiem na Afrykę


Kolorowymi gondolami wyjeżdżamy z poziomu 2100 m n .p.m. i po przesiadce na krzesła docieramy w pobliże szczytu Veleta (3398 m n.p.m.). W okolicy jest jeszcze niecałe sto metrów wyższy Muhalcen - najwyższa góra na całym Półwyspie Iberyjskim (3481 m). Otaczają nas zasypane śniegiem, na tej wysokości zupełnie bezdrzewne monika-w sierra nevada (2).jpgGóry Betyckie, a w oddali rozpościera się Morze Śródziemne. Widoczność jest świetna - błękitne niebo zlewa się z taflą morza, na horyzoncie widać nawet zarys Afryki. Jest tak ciepło, że w przerwie między kolejnymi szusami opalamy się rozebrani do koszulek z krótkim rękawem. Jednak jak to w górach - pogoda potrafi zmieniać się błyskawicznie. Niedługo później przepraszamy się z naszymi czapkami i rękawicami, nieodzowne stają się gogle, a silny wiatr sprawia, że odcinkami wprost nie daje się zjeżdżać. A potem, cóż, znowu mamy prawdziwą słoneczną Hiszpanię! Bądź co bądź w reklamach tego regionu gwarantuje się dobrą pogodę. Nie obawiajmy się jednak, że mocne słońce w tym jakby nie było najbardziej na południe położonym ośrodku narciarskim kontynentalnej Europy sprawi, że śnieg spłynie ze stoków - od listopada do maja na pewno jeździć się da. Wpływ na to ma wysokość, choć na wszelki wypadek stoją też gotowe do użycia armatki, których w Sierra Nevada jest imponująca liczba 386!

Większość z 80 km nartostrad wyznaczonych w regionie Sierra Nevada oznaczono jako średniotrudne-czerwone (33 km) oraz łatwe-niebieskie (25 km). Są też i zielone, traktowane raczej jako widokowe, 2 trasy biegowe, a także 4 km tras czarnych, czyli bardzo trudnych. Z tych ostatnich największym wyzwaniem jest zjazd krótką, ale bardzo stromą i pokrytą specjalnie przygotowanymi muldami trasą "Visera". "Tylko dla doświadczonych narciarzy" ostrzega napis przed wejściem na wyciąg. Warto wziąć sobie to do serca, bo od dołu i tak wygląda ona znacznie łatwiej, zaś moment kiedy staniemy na starcie rzeczywiście przyśpiesza bicie serca.

narty w sierra nevada w hiszpanii (15).jpg Każda z nartostrad ma swoją nazwę. Jest więc trasa "Zorro" (po hiszpańsku: "lis"), długa "Trucha" (czyli "pstrąg") i dla odmiany króciótka "Perdiz" ("kuropatwa"). Niestety, nie mam możliwości zjechania po trasie na której w roku 1996 rozgrywano narciarskie Mistrzostwa Świata - kiedy jestem w Sierra Nevada odbywa się na niej Puchar Europy. Na to konto robię sobie prawie 6 km zjazd po czerwonej trasie "Aguila" ("orla").

Dla tych, komu mało jazdy w dzień, w weekendowe wieczory może skorzystać z tras oświetlonych. Inna sprawa, że sądząc po tłumach przesiadujących przy rozstawionych na stoku restauracyjnych stolikach, większość Hiszpanów nie jest wcale fanatycznie nastawiona do narciarstwa. Owszem, zjazdy sobie, ale biesiadowanie jest równie ważne.

Łaźnia arabska czy morskie fale?


flamenco w grenadzie (31).jpg Czy to Alpy, czy Andy, dla wielu narciarzy normą po zejściu ze stoku stały się kąpiele. W przeciwieństwie do zwyczajów rodem z Alp, w Sierra Nevada rezygnujemy jednak z oklepanego basenu. Bliskość Granady, miasta w którym kultura europejska miesza się z arabską, sprawia, że postanawiamy wybrać się do jednej z tamtejszych łaźni arabskich, czyli do hamamu. Półmrok, miła woń olejków eterycznych, dyskretna muzyka i płyciutkie baseniki, w których moczymy się raz w ciepłej, a raz w lodowatej wodzie, dają możliwość naprawdę wyjątkowego relaksu. A już prawdziwą ekstazą jest masaż - przyjemnie delikatny, rozluźniający nieco zbolałe po nartach mięśnie.

Nie poddajemy się jednak zbytniemu rozleniwieniu, bo przecież grzechem byłoby być w Andaluzji i nie wybrać się na flamenco. Popijając sangrię wczuwamy się w gorące rytmy i podziwiamy piękne dziewczyny w zwiewnych sukniach, tudzież przystojnych macho.

Inną alternatywą dla nart i basenów jest wypad nad morze. Około sto kilometrów po dobrej drodze i możemy nurkować pośród fal. Zimową porą dla większości Hiszpanów woda jest wprawdzie za zimna, ale cóż to dla nas, przyzwyczajonych do Bałtyku.

hiszpania-grenada (4).jpg Costa Tropical, czyli odcinek wybrzeża wzdłuż którego rozsiane są takie miasteczka jak Almuńecar, urokliwie dominująca nad plantacjami trzciny cukrowej Salobrena gdzie koniecznie trzeba wejść wąskimi uliczkami wijącymi się wzdłuż białych domów do wzniesionej na szczycie XIII-wiecznej twierdzy arabskiej, czy słynące z lokalnych likierów Motril, nie są to miejsca przez Polaków oblegane. Tym bardziej byliśmy więc zaskoczeni, kiedy popijając cavę (nie mające nic wspólnego z małą czarną hiszpańskie wino musujące) spotkaliśmy naszego rodaka, emeryta (mieszkającego obecnie w Wielkiej Brytanii), który co roku przyjeżdża w te rejony na kilka miesięcy, bardzo chwaląc sobie miejscowy klimat i spokój. A klimat jest, zgodnie z nazwą wybrzeża, tropikalny, dzięki czemu rośnie w tym rejonie mnóstwo owoców takich jak pomarańcze, banany, papaje, mango, guawy, a także awokado (to jedyne miejsce w Europie, gdzie ten owoc się uprawia). Jakoś trudno w tej scenerii uwierzyć, że naprawdę niedaleko można jeździć na nartach. Ośnieżone góry na horyzoncie udowadniają, że to prawda.

Informacje praktyczne (2005 r.):


Informacje w Polsce: Biuro Turystyki Państwa Hiszpańskiego-Turespańa, Al. Jana Pawła II 27, 00-867 Warszawa, tel. (22) 653 64 16, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

narty w sierra nevada w hiszpanii (60).jpgInformacja na miejscu, rezerwacje hoteli: Plaza de Andalucia, 4 18196 Monachil (Granada), tel. +34 90270 80 90.

Ski-passy: w zależności od okresu 24,70 euro/1dzień, 147,30-168,30 euro/6 dni, zniżki dla dzieci do lat 12.

Łaźnia arabska w Granadzie:
Bańos Arabes, Granada, Santa Ana 16, tel. 958 22 99 78, godziny otwarcia 10-23.30, wstęp 12 euro, z masażem - 19,50 euro.

Internet:
http://www.sierranevada.es, http://www.esquiespana.org

Back to top