Miss Kenii
Odsłony: 5256

KHADIJAH SHAMIWWAH KIPTOO
Nazywa się Khadijah Shamiwwah Kitptoo, a spotkałam ją w samolocie z Nairobi do Amsterdamu, skąd leciała dalej do... Polski. Był wrzesień 2006 roku. Piękna dziewczyna o egzotycznej dla nas urodzie miała wówczas 21-lat, a leciała do naszego kraju na odbywające się wówczas wybory Miss World.

Zauważyliśmy Khadijah już na lotnisku w kenijskiej stolicy. Zresztą trudno było jej nie zauważyć, bo towarzyszył jej tłum fotoreporterów, a poza tym dziewczyna była ubrana w szarfę z napisem "Miss Kenii" i przystrojona w oryginalne pióra. Trochę później zagadałam ją. Khadijah była lekko przerażona, bo po raz pierwszy miała lecieć samolotem, w dodatku na tak długiej trasie i do kraju, który był dla niej jeszcze bardziej egzotyczny niż dla nas Kenia. Zaproponowałam jej, żeby na przesiadce dołączyła do naszej grupy (byłam pilotem wycieczki)... Ucieszyła się, tym bardziej że w międzyczasie trochę jej o Polsce opowiedzieliśmy, co niewątpliwie ją uspokoiło.

Poniższy wywiadzik został zrobiony w ramach tekstu do jednej z rubryk "Turystyki" w "Gazecie Wyborczej". Przytaczam go, bo pokazuje jaka jest Khadijah, swoją drogą nie tylko ładna, ale też mądra i wrażliwa.


miss kenii2.jpgMoje serce zostało...
... w Kenii, mojej ojczyźnie. Zresztą do tej pory nigdy nie wyjeżdżałam za granicę. Moi rodzice też nie – jedyny kraj w jakim byli to Jemen.

Najbardziej lubię...
W Kenii najbardziej podoba mi się rezerwat Masai Mara - tamtejsze krajobrazy, no i wszechobecne dzikie zwierzęta. Można tam zobaczyć całą afrykańską Wielką Piątkę – lwa, słonia, bawoła, nosorożca i lamparta. Do moich hobby należy robienie zdjęć, a safari w Masai Mara to doskonała okazja do fotografowania zwierząt, co jest atrakcją wcale nie tylko dla turystów, ale także i dla nas, rodowitych Kenijczyków.

Moją ulubioną potrawą jest...
... ugali. To tradycyjna, można powiedzieć że narodowa potrawa Kenijczyków. Dokładniej to rodzaj kaszy kukurydzianej jedzonej rękami z dodatkiem sosu, warzyw i mięsa. Mogę się pochwalić że gotuję ugali lepiej od mojej mamy!

Mój ulubiony hotel...
Mam taki! To „Outspan hotel” w Nyeri, w Kenii oczywiście. Uwielbiam go bo jest pięknie położony – na wzgórzach, w równikowym lesie pełnym dzikiej zwierzyny. Siedząc w hotelu można obserwować podchodzące bardzo blisko słonie. Polecam to miejsce tym bardziej, że są tam pokoje naprawdę na każdą kieszeń.

Marzę o wyjeździe do...
... Indii. Chciałabym zwiedzić ten kraj, a przy okazji popracować tam charytatywnie na rzecz tamtejszych dzieci. Kocham dzieci. Na razie nie mam jeszcze męża, ale chciałabym w przyszłości mieć dużo dzieci. Myślę o szóstce – dwoje chciałabym urodzić, a czwórkę adoptować. Ale wracając do podróży to marzenia marzeniami, a póki co podróżuję po swoim kraju. Wykorzystuję na to weekendy. Lubię wypoczynek aktywny – wędrówki górskie, różne sporty. Gram w piłkę nożną, siatkówkę, dużo frajdy sprawia mi też pływanie.

miss kenii3.jpgW podróż zawsze zabieram...
... fotografię mojej rodziny. W Kenii rodziny są duże – nas jest w sumie dziewiątka – oprócz rodziców mam jeszcze szóstkę rodzeństwa. Teraz też mam ze sobą zdjęcie ich wszystkich!

Moja ulubiona pamiątka to...
... ozdoby masajskie. Ja wprawdzie jestem mieszanką czterech grup etnicznych – płynie we mnie krew plemion Kikuyu, Kalenjin, a do tego arabska i hinduska, ale podoba mi się to, co noszą Masajowie. Mam ich kolczyki, naszyjnik, bransolety. Podczas konkursu Miss Świata wystąpię jednak w kreacji nawiązującej do różnych plemion. Mam np. pióropusz z orlich piór co jest typowe dla plemienia Kalenjin.

Obecnie jestem w podróży do...
... Polski (z Miss Kenii spotkałam się  w samolocie z Nairobii – przyp. aut.). Lecę do Warszawy na wybory Miss Świata. Moje wyobrażenie o Polsce to głównie to, że to bardzo zimny kraj! No ale zarazem spokojny, pełen życzliwych ludzi i z bogatą kulturą. Tylko ten polski język wydaje mi się niesamowicie trudny!

Back to top