Drogi ciężar
Hits: 10439

NADBAGAŻ W SAMOLOCIE

Ile kilogramów bagażu możemy zabrać decyduje przewoźnik. Zazwyczaj w przypadku toreb oddawanych do luków jest to 20 kg. Co nam grozi jeśli przekroczymy normę?


Patrzysz z niepokojem na swój wyładowany plecak. Ciężki, no ale przecież wszystko co w nim masz, będzie na wyprawie niezbędne. Albo inna sytuacja - jesteś na wczasach w egzotycznym miejscu i nie możesz opanować się, by nie kupić kolejnej pamiątkowej figurki... Wszystko dobrze, dopóki odprawiając się na lotnisku nie usłyszysz: - Trzeba zapłacić za nadbagaż!

Jeden z dwóch


Oczywiście najlepiej jeśli spakujesz się tak, by nadbagażu nie było. Każda linia ma prawo ustalania własnych przepisów, jaki możesz zabrać bagaż główny (czyli ten, który odprawiasz do luków), a jaki podręczny. W dużym stopniu wpływ na to ma rodzaj samolotu obsługującego dane połączenie. Żeby nie było niespodzianek, jeśli planujemy duży, bądź nietypowy bagaż, lepiej zadzwońmy do biura danego przewoźnika i wypytajmy o szczegóły jego zabrania.

W przypadku bagażu głównego linie lotnicze stosują dwa systemy jego określenia. W przypadku rejsów do USA, Kanady i Meksyku (w British Airways do tej listy dochodzą jeszcze Karaiby oraz Brazylia), większość przewoźników posługuje się systemem sztukowym, pozwalając na zabranie w klasach ekonomicznej i biznes dwóch bagaży po 32 kg. Dlaczego akurat 32 kg? Przyczyna jest prozaiczna - przepisy BHP obowiązujące w tych krajach, nie zezwalają na noszenie pracownikom większych ciężarów. Jednak uwaga! Owe 32 kg musi mieścić się w określonych wymiarach. U większości przewoźników ograniczeniem jest liczba zsumowanej długości, szerokości i grubości walizy lub torby. Zazwyczaj wynik nie może przekraczać 158 cm (tak jest np. w PLL LOT, KLM czy Lufthansie).

Na innych trasach obowiązuje system kilogramowy. Na większości lotów międzynarodowych jest to 20 kg (w BA - 23 kg) w klasie ekonomicznej i 30 kg w biznesie. Warto sprawdzić limity na lotach wewnętrznych w danym kraju - np. w Argentynie (linie Aeorolinas Argentinas) czy w Peru jest to limit 15 kg i nie ma tłumaczenia, że zgodnie z przepisami przylecieliśmy z bagażem 20 kg, więc co mamy zrobić z pięciokilogramową różnicą. Ograniczenia wagowe mają też często tani przewoźnicy, np. europejski Ryanair (15 kg/osobę), chociaż w również tanim Wizz Air czy SkyEurope limity wynoszą normalnie 20 kg.

Na specjalne traktowanie mogą liczyć uczestnicy programów lojalnościowych danych linii - za srebrną, złotą lub platynową kartę mamy zwykle przydział dodatkowego bagażu. Linie SAS i KLM są wyrozumiałe również dla marynarzy - lecąc na wymianę załóg mogą oni zabrać 40 kg.


Ile ze sobą?


Oprócz nadawanego bagażu głównego, możemy mieć ze sobą jeszcze bagaż podręczny, czyli ten, który sami wnosimy do schowków w kabinie pasażerskiej. Wprawdzie rzadko jest on ważony, ale może się zdarzyć, że obsługa go sprawdzi i lepiej dla nas, by jednak nie był za ciężki. Jeśli przekroczymy w nim limity wagowe, rozmiarowe lub ilościowe, możemy zostać poproszeni o przepakowanie rzeczy do bagażu głównego, inaczej bowiem przewoźnik może odmówić ich zabrania. W polskim Centralwings mamy prawo do zabrania ze sobą na pokład 5 kg bagażu, w klasie ekonomicznej LOT oraz British Airways jest to 6 kg, w Lufthansie i Austrian Airlines - 8 kg, zaś w KLM, a także w tanim Ryanair - aż 10 kg. Jeśli chodzi o rozmiary bagażu podręcznego to zwykle narzuca się, że może być on nie większy niż malutka walizeczka (wymiary 55x40x20-23 cm albo ew. suma wymiarów - do 112 lub 115 cm). Pasażerowie klasy biznes mają zwykle większe limity (np. w KLM i BA - dwie sztuki o łącznej wadze aż 18 kg).

Extra sztuka


No dobrze, a co jeśli nadawany bagaż mamy jednak za duży? Duża szansa, że przyjdzie nam za niego płacić. Ile - zależy od linii i trasy. W systemie sztukowym płacimy za kolejną walizkę/torbę. Załóżmy więc, że któraś z naszych dwóch toreb w których mogliśmy mieć do 32 kg waży jednak więcej - wówczas trzeba będzie ją rozpakować i zrobić kolejny pakunek, który nie ważne czy będzie miał 5, 15 czy kolejne 32 kg - i tak zapłacimy jak za kolejną sztukę. Przykładowo w Lufthansie dodatkowa torba nadana na trasie do Filadelfii czy Waszyngtonu kosztować nas będzie 400 zł, do większości innych amerykańskich miast - 480 zł, a na Hawaje lub do Meksyku już 690 zł. Z kolei w KLM dodatkowa sztuka to wydatek 125 dol. plus 50 zł tzw. opłaty serwisowej. W przypadku British Airways, za dodatkowy bagaż z Warszawy lub Krakowa do Nowego Jorku czy Filadelfii zapłacimy 100 dol., do San Francisco albo Los Angeles - 140 dol., do Meksyku - 120 dol.

U każdego inaczej

A jak jest na trasach gdzie liczą się kilogramy? Płacimy wówczas za każdy ponad regulaminowy kilogram. Ile - znowu zależy od przewoźnika. Wśród sprawdzanych przeze mnie linii najlepiej pod tym względem wypadł polski Centralwings liczący tylko 3 euro za kilogram. U innych tanich przewoźników jest mniej więcej dwa razy drożej - w SkyEurope - 5 euro/kg, w Wizz Air - 6 euro, a w Ryanair - 7 euro/kg. W PLL LOT system jest bardziej skomplikowany - podstawą jest 1 proc. wartości biletu, który potem podwyższa się o 50 proc (czyli jeśli za bilet zapłaciliśmy 1735 zł to 1 kg nadbagażu kosztuje 17,35 zł x 50% = 26 zł).

Lecąc Lufthansą do Paryża zostaniemy skasowani 42 zł od kg, za to do Buenos Aires już 218 zł/kg. W British Airways za każdy dodatkowy kilogram nadbagażu na trasie z Warszawy do Londynu zapłacimy 29 zł. Wybierając się tą linią w dalszą podróż, Warszawy lub Krakowa przez Londyn np. do Rio de Janeiro zapłacimy za kilogram nadbagażu 203 zł, do Delhi - 139 zł, a do Singapuru - 144 zł.  Z kolei w skandynawskich liniach SAS sumuje się poszczególne odcinki. Przewoźnik ten pobiera w Europie za extra kilogramy po 5 euro na każdym etapie, co oznacza że lecąc z Warszawy do Sztokholmu z przesiadką w Kopenhadze, zapłacimy w sumie 10 euro/kg. W KLM tabele operują widełkami za ileś kilogramów. Jeśli więc na trasie z Warszawy do Amsterdamu nasz bagaż będzie 10 kg cięższy niż powinien, zapłacimy w sumie 70 euro., ale za takie samo przekroczenie w podróży np. do Limy czy Nairobi już 175 euro. Trzeba pamiętać, że mimo tej samej trasy opłata za nadbagaż może zmieniać się w zależności od miejsca wylotu. Tak jest choćby w Austrian Ailines - lecąc z Warszawy do Wiednia zapłacimy 28 zł za 1 kg nadbagażu, ale rozpoczynając podróż w Wiedniu - 8 euro czyli ok. 34 zł.

Krótko mówiąc każdy port lotniczy ma prawo ustalać własne regulacje, różne mogą być też waluty w jakich przyjdzie nam płacić. Cóż, najlepiej podróżować z jak najlżejszym bagażem. Zdrowiej (nie dźwigamy), łatwiej, no i nie martwimy się o koszty nadbagażu.

Back to top