W czym na stok?
Hits: 9759

 

UBIÓR NARCIARZA


Na narty w odzieży ze srebrnymi nitkami? Nie chodzi wcale o elegancję. To tylko jeden z licznych patentów wymyślony z myślą o higienie i wygodzie narciarzy.


Moda modą, ale ubiór narciarza lub snowboardzisty ma być przede wszystkim wygodny. O tym jak się ubrać na stok rozmawiam z Marcinem Misiejukiem), który każdą wolną chwilę spędza w górach (najchętniej we wciąż trudno dostępnych zakątkach Rumunii lub Ukrainy), albo na rajdach przygodowych, w ekstremalnych warunkach sprawdzając produkty wcale nie tylko reprezentowanej przez siebie firmy.

- Co nowego pojawiło się w narciarskich ubiorach?


- Marcin Misiejuk:
Rewolucyjnych zmian w odzieży nie ma. - teraz nacisk kładzie się na polepszenie funkcjonalności oraz wzornictwo. Nadal królują microfleece, popularnie choć niezbyt fachowo nazywane "polarami" i odzież membranowa (Gore-tex®, Supra-Tex® ), do których dołączyły ostatnio SoftShelle. Ważna jest "oddychalność" tkaniny, czyli to, że nasz pot jest szybko odprowadzony na zewnątrz, chociaż trzeba pamiętać, że działa to najlepiej, gdy każda kolejna warstwa również "oddycha". Dlatego właśnie powinniśmy ubierać się na "cebulkę", czyli warstwowo, w razie czego regulując temperaturę poprzez zdjęcie jednej z warstw.


ubior narciarski.jpg- Zacznijmy od tego co na zewnątrz. Na co zwracać uwagę przy wyborze kurtki na stok?

- Jeśli szukamy kurtki wszechstronnej, to lepsza będzie taka z grubszego materiału, wzmocniona w miejscach narażonych na przetarcie (na łokciach czy ramionach).Przy zakupie warto zwrócić uwagę czy kurtka posiada kieszenie docieplające pokryte microfleecem, a także kieszeń na gogle (kieszonka powinna być wykonana z miękkich materiałów, aby nie porysować szybki), na telefon, czy na skipass. Ważny jest pas przeciwśnieżny oraz  wodoodporne zamki. Niektóre firmy imitują je wszywając zwykły zamek na lewą stronę - efekt wizualny jest taki sam, ale nie ma to nic wspólnego z odpornością na wodę. Niektóre z kurtek mają wszyte kominiarki - przydają się w złych warunkach albo przy jeździe w kasku. Kaptur musi być regulowany i ściągany tak, aby nie zasłaniał widoczności na boki. Kurtki męskie i damskie oczywiście różnią się nie tylko kolorami, ale przede wszystkim krojem.


Pod kurtki zakładamy zwykle "polary", czy jak wolisz: mikrofleece. Czy wśród nich również zaszły jakieś zmiany?

- Microfleece  nadal jest numerem jeden na rynku, ale w międzyczasie pojawiły się też tkaniny z włókien poliestrowych, które spełniają podobną funkcję. Niektórzy wolą mikrofleece w stylu bluz zakładanych przez głowę, inni klasyczne, na zamek błyskawiczny. W ramach dbałości o estetykę coraz częściej pojawiają się wklejane, laserowo wycinane kieszenie czy wspominane już zamki wszywane od lewej strony. Grubość "polara" zależy od tego, w jakich warunkach chcemy go użytkować.


- Czy warto kupować odzież  na bazarach?

- Wiele osób tak robi ze względu na ceny. Trzeba jednak pamiętać, że choć odzież zakupiona na bazarze czy w tanim sklepie wygląda niemal identycznie jak ta ze specjalistycznych sklepów, jednak jej  parametry techniczne są słabsze. Rzeczy te są wykonane z gorszych materiałów,  nie posiadają funkcji wododporności, oddychalności czy odporności mechanicznej. Nie mają również gwarancji, a to ważne. Na przykład firma Bergson daje aż 36 miesięcy gwarancji!


- Wyjaśnijmy jeszcze, co to takiego softshell…

- Softshell to wiatroszczelny i wodoodporny, a zarazem elastyczny materiał będący czymś w rodzaju laminatu. Softshell na narty musi być na tyle luźny, aby coś pod niego jeszcze założyć, nie mówiąc o tym, że powinien zakrywać nerki. Praktycznym dodatkiem są kaptury.

Pamiętajmy że jeśli nie chcemy być mokrzy od potu, ubieramy się warstwowo, na sam wierzch zakładając ubranie z tzw. membraną. Jeśli zaczniemy od "technicznej" bielizny, na którą założymy polar, to na wierzch powinien być już tylko albo softshell albo kurtka z membraną. Błędem jest zakładanie softshella i potem kurtki, czyli dwóch ubrań membranowych.


- Jak dbać o tego typu "techniczną" odzież?


- Polary, kurtki i softshelle można prać w pralce, tyle że na niskich temperaturach, 30 stopni. Nie wolno jednak takich ubrań odwirowywać. W kurtkach odwirowanie niszczy przypominającą watę ocieplinę, przy polarach sprawia że materiał zbija się w kulki i w rezultacie skracamy znacznie okres, przez który odzież zachowuje swoje właściwości termiczne i estetyczne.


- Kurtki warto pewnie co jakiś czas zaimpregnować?

- Zalecana jest impregnacja po każdym praniu. Można odzież spryskać impregnatem w sprayu (już za ok. 25 zł), skorzystać z impregnatów dodawanych do prania (kosztują ok. 50 zł i wystarczają na 2-3 prania), chociaż ja osobiście jestem zwolennikiem środków dodawanych nie bezpośrednio do pralki, lecz takich w których możemy wypłukać rzeczy po upraniu. Z impregnatów na topie są WallySport, Nikwax, Granger. Zdania są podzielone, która firma jest najlepsza.


-No to teraz to, czego zwykle nie oglądamy: bielizna. Oczywiście dla narciarzy.


- Dobra bielizna na stok nie jest tania - za sztukę zapłacimy od 60 do 250 zł, ale warto w nią inwestować. Może być albo luźniejsza, z cienkiego Thermidry, albo "techniczna", ze specjalnych materiałów syntetycznych, zwykle poliamidowych, często z dodatkiem srebrnej nitki i dobrze przylegających do ciała. Jest także coś dla tradycjonalistów: bielizna z wełny owczej. Zapomnijmy o bawełnie - zatrzymuje wodę i jeśli się spocimy, może skończyć się chorobą. Do ostatnich nowości należą naturalne włókna bambusowe doskonale przewodzące parę wodną.

Nowoczesna bielizna narciarska powinna dawać ciepło i sprawiać, że mimo że się pocimy, jest nam od wewnątrz sucho. Zazwyczaj składa się z różnych "stref" - w jednych materiał jest grubszy, w innych robi się siateczkowate wstawki (np. pod pachami), ułatwiające odprowadzanie pary. Warto kupić od razu komplet bielizny: górę z krótkim albo długim rękawem i getry, choć panowie od getrów do kostek wolą rodzaj spodenek do kolan, od dołu zdając się na długie skarpety.


- Jaki pożytek można mieć ze srebra w tkaninach?

- Srebrne nitki można spotkać zarówno w bieliźnie, jak i w skarpetach, koszulkach czy kurtkach. Mają działanie antybakteryjne, antygrzybiczne, antyalergiczne  i redukują brzydkie zapachy. Oczywiście nie zastępuje to prania czy konieczności mycia się, ale zawsze trochę pomaga.


- Kolej na spodnie. Kiedyś rekordy popularności biły takie z pianki, ale odeszły do lamusa.


- Dzisiaj spodnie narciarskie szyje się z oddychających materiałów membranowych. Mają one  zapewnić komfort. Na pewno dobrze jest, jeśli są na szelkach, bo wtedy nie opadają. Panie powinny mieć damską wersję spodni, odpowiednio profilowaną. Od dołu przydatne są tzw. kołnierze przeciwśnieżne, tak skonstruowane, aby nie podciągały się. Dodatkowy plus to wentylacja - zazwyczaj siateczkę wentylacyjną umiejscawia się w okolicach kolan lub bioder.


- To teraz: co na nogi? Kiedyś zakładało się na stopę nawet dwie skarpety, teraz wystarczy jedna.


- W ofercie sklepów sieci Bergson mamy w sprzedaży zarówno skarpety wełniane, jak i  syntetyczne (naszej firmy oraz innych renomowanych firm). Ceny skarpet kształtują się od 40 do 120 zł. Skarpety wełniane i syntetyczne mają podobne parametry, po prostu zależy co kto lubi. Ja na przykład bieliznę wolę syntetyczną, natomiast skarpety wybieram wełniane. Skarpety dla narciarzy różnią się od tych dla snowboardzistów miejscami wzmocnień - wynika to z tego, że inne są miejsca, gdzie noga narażona jest na ucisk od buta. Od spodu skarpety są grubsze, cieplejsze, są jednak miejsca z cieńszymi wstawkami, przez które odprowadzany jest pot. Oczywiście warto pamiętać, że dobre skarpety są odpowiednio profilowane do nogi, dzięki czemu nie ściągają się.


- Jakie kolory lansowane są aktualnie w narciarskiej modzie?


- W Polsce wciąż dominują ciemne, zwykle czarne spodnie i kolorowa, choć stonowana kurtka. Na ostatnich targach sprzętu sportowego w Monachium proponowano jednak kratki, a także różne wzory, np. smoki, motywy górskie, w przypadku pań - kwiaty. Jeśli chodzi o kolory to na Zachodzie  więcej sympatyków mają brąz, biel i dla pań róż.


-Dziękujemy za dobre rady!

Back to top