Sama o sobie
Hits: 3857

Jaka jestem? Chyba normalna. Mieszkam w bloku, pracuję, mam swoje kłopoty, a i kompleksy też :), no ale robię wszystko, aby swoje życie przeżyć ciekawie.

Motto życiowe: słowa Marka Twaina, w którego książkach się w dzieciństwie zaczytywałam, a który powiedział coś takiego: "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań, złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj! Śnij! Odkrywaj!" 

Wiek: Ponoć każdy ma tyle lat, na ile się czuje. W każdym razie nie znoszę, gdy ktoś mówi mi, że czegoś w moim wieku nie wypada…   No ale dobra, Wikipedia i tak podaje, więc nie kryję: rocznik urodzenia 1966, zodiakalny Rak.

Rodzina: Mąż –  od początku, czyli od roku 1990 (? to już tyle lat?), ten sam, czyli Paweł (dawny drużynowy w harcerstwie). Przez długi czas była z nami jeszcze "Czatka", psina rodem z Kamczatki, ale niestety już jej nie ma (więcej o tym fantastycznym członku rodziny - tutaj).   

Miejsce zamieszkania: Adoptowany na przytulne mieszkanko strych w bloku na warszawskim Czerniakowie. Niestety, trudno mnie zastać w domu… Powodem są nie tyle schody (mieszkam na 5. piętrze, a windy nie ma), ile ciągłe podróże.  

Zawód: Ten wyuczony – nieokreślony (jestem absolwentką Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim). Wykonywany – dziennikarka pisząca o podróżach i aktywnym spędzaniu czasu. W każdym razie przez kilka lat prowadziłam dodatek "Turystyka" w Gazecie Wyborczej, a teraz jestem wolnym strzelecem piszącym (w przeszłości lub aktualnie) dla takich pism jak Podróże, Poznaj Świat, Witaj w Podróży, Voyage, National Geographic-Traveler, Jachting, Żagle, Magazyn Góry, SkiMagazyn, magazyn N.P.M., z gazet: Rzeczpospolita, Puls Biznesu czy Dziennik, Wiadomości Turystyczne, Sukces, Extremium, Viva, Olivia, Twój Styl i inne. Dość często jeżdżę również jako pilot wycieczek zagranicznych (gł. kierunki – Azja, Ameryka Południowa, Afryka), a także prowadzę prelekcje, szkolenia, wykłady motywacyjne. Z licznych prac dodatkowych związanych m.in. z zarabianiem na podróże najlepiej szło mi zbieranie truskawek na polach Norwegii i przepisywanie kosztorysów warszawskiego metra. 

Główne pasje: Podróże!!! Poza tym – przede wszystkim żeglarstwo (głównie morsko-oceaniczne – na koncie sporo wielomiesięcznych rejsów, zarówno na małych jachtach, jak i żaglowcach), no i góry, zwłaszcza te zwane wysokimi (wejścia m.in. na Mt Everest, Matterhorn, Mt McKinley, Matterhorn, Aconcaguę, Mt Blanc i wiele innych). Poza tym: windsurfing, nurkowanie, narciarstwo i snowboard, kiedyś także sporty powietrzne (spadochrony, paralotnie, motolotnie) i różne zwariowane pomysły typu bungy jumping etc.   

Ulubione kraje: Przyznaję, odwiedziłam ich już sporo, ale nie mam ambicji objechania ich wszystkich. Jestem przeciwniczką zaliczania dla statystyk, ale jeśli już ktoś bardzo chce wiedzieć to wychodzi około 180. Moje ulubione to: Nowa Zelandia, Algieria, Turcja, Oman, Gruzja, Argentyna i Nepal.

Ulubiony sposób podróżowania: Spontaniczny, bez trzymania się ustalonej trasy, z wykorzystaniem miejscowych środków lokomocji, często – autostopem. Od razu wyjaśniam – podróże w pojedynkę wcale nie oznaczają że jestem samotniczką – wręcz przeciwnie! Po prostu jeżdżąc samodzielnie mam lepszy kontakt z miejscowymi ludźmi, lepiej poznaję dany kraj. Nocuję w tanich hotelikach, u ludzi, którzy mnie zapraszają, albo w namiocie który zabieram na większość takich eskapad.  

Największe osiągnięcia powiązane z podróżami: w górach zdobycie Mt Everest, w żeglarstwie opłynięcie Czukotki w trudnym, trzymiesięcznym rejsie arktycznym, na małym jachcie, tylko w dwie osoby. Do tego trzymiesięczny rejs przez Przejście Północno-Zachodnie (od Grenlandii na Alaskę) na jachcie "Solanus" oraz trudny dwumiesięczny rejs na "Starym" kiedy przy okazji opłynęliśmy Przylądek Horn i dotarliśmy do polskiej bazy antarktycznej (jako pierwszy w świecie jacht). Do "sukcesów" :) zaliczam też przebiegnięcie maratonu (czas: 4 godziny 17 minut) co też jest związane z podróżami, bo jakąś tam kondycję muszę przecież mieć.
Co jeszcze? Trudno to nazwać sukcesem, raczej zaszczytem - mam na myśli wieloletnią przynależność do Kapituły Kolosów, a obecnie - uczestniczenie w Radzie Kolosów (od razu mówię - żadnej taryfy ulgowej w ocenie moich projektów to nie daje, wręcz przeciwnie :)  ).

Co lubię jeść: Nie jestem wegetarianką, ale preferuję wszelkie sałatki i potrawy mączne (od pierogów po naleśniki - zwłaszcza te, które robi mój tata :). Na nieszczęście dla siebie kocham też słodycze, co oznacza że nigdy nie dojdę do gabarytów modelki :)

Czym można mi zaimponować: Na pewno pasjami, przy czym nie ważne jest to, czy ktoś zrobi Koronę Himalajów, czy na przykład hoduje gołębie i opowiada o nich niesamowite historie. Ważne jest by się czymś interesować. Cenię ludzi mądrych (zarówno w zakresie dogłębnej wiedzy, jak i mądrości życiowych), uczciwych, takich na których można polegać.

Plany: Mnóstwo! Życia nie starczy by je zrealizować…

 

Więcej na mój temat można się dowiedzieć z wywiadów, do których linki są tutaj

Książki które napisałam, można znaleźć tutaj.

styka5.jpg
autos.jpg

 

 

 

  

 

 

  

  


  

Back to top