Prośba - oświadczenie
Hits: 3072

Ostatnio coraz częściej docierają do mnie wieści, które mi życzliwie podsyłacie (donosów nie popieram, ale w tym przypadku – bardzo dziękuję!) o wykorzystywaniu w różnych celach mojego nazwiska czy rzekomych wypowiedzi, których nigdy nie wygłosiłam, a zresztą nawet nie przyszłyby mi do głowy.

 

Nie należę do pieniaczy, tak więc sprawy, co do których mam pretensje sama sobie załatwię z osobami mającymi je na sumieniu, ale wszystkich to czytających proszę, aby brali pod uwagę, że nie wszystkie tego typu praktyki jestem w stanie wyłapać. Krótko mówiąc:

* Jeżeli ktoś chce zamieścić gdzieś jakąś moją wypowiedź, dobrze by było, żeby to były rzeczywiście moje słowa, a nie takie, które komuś pasują, bo na przykład zwiększają klikalność portalowego artykułu. Rozumiem, że nie każdy tekst się autoryzuje, ale błagam, nie wymyślajcie czegoś, za co mi potem normalnie wstyd!

* Jeżeli chcecie wrzucić gdzieś moje zdjęcie – też mi o tym powiedźcie, a nie wybierajcie jakieś koszmarki, które wcześniej ktoś wrzucił do sieci bez mojej zgody. Przy okazji kolejna prośba o niewrzucanie zdjęć na których uwieczniliście mnie w różnych prywatnych sytuacjach, na facebooka - do tego celu służy mój prywatny mail. 

* Jeśli ktoś zamierza zrobić ze mnie członka jakiejś organizacji/stowarzyszenia/klubu, nawet jeśli chodzi o skąd inąd sympatyczne członkowstwo honorowe – fajnie byłoby żeby mnie o tym poinformowano (swoją drogą nie z każdą inicjatywą się utożsamiam).

*  Stanowczo nie zgadzam się na wykorzystywanie mojego nazwisko do reklamowania (bez mojej wiedzy) jakichkolwiek imprez czy organizowania wyjazdów pseudo-dziennikarskich czy jakichkolwiek innych – sponsorowanych oczywiście, podczas gdy ja nie wiem, ani o wyjeździe, ani o tym że niby miałabym w czymś takim uczestniczyć. Na ogół potem sponsorom mówi się, że nie pojawiałam się, bo zachorowałam  :), choć rzecz jasna mam się dobrze (tak w ogóle ciekawa jestem, kto w takich wypadkach jeździ na te niby moje miejsce?).

* Jeśli ktoś chce wykorzystać napisany przeze mnie tekst, to chyba powinna być sprawa jasna - jest to dozwolone za moją zgodą. Czyli również i w tym wypadku wypada się skontaktować, a na pewno karygodne jest ściąganie mojego tekstu, pod którym podpisuje się potem kto inny. W sprawach plagiatów jestem szczególnie cięta :).  Podobna kwestia dotyczy zdjęć.

No dobrze, już się więcej nie czepiam :). Bo ja ogólnie to jednak ugodowa jestem, cenię jednak grę fair!

Back to top