Jemen - praktycznie
Hits: 7468

jemen -zony wracajace z zakupow.jpgJEMEN
Informacje praktyczne przydatne przy organizacji wyjazdu do Jemenu. Dane z początku 2011 r.

 

 

 

  

INFO OGÓLNE

JEMEN (arab. Al-Jaman)
Powierzchnia: 528 tys. km2
Stolica: Sana (Sana`a) – 2 mln mieszkańców
Największe miasta: Sana, Al-Hudaydah, Ta`izz, Aden, Al-Mukalla
Granice: z Omanem i Arabią Saudyjską
Ludność: 23 mln
Język: arabski
Religia: islam (99 proc. społeczeństwa), przy czym sunnitów jest 52 proc., zaś szyitów (gł. tak zwanych zajdytów) ok. 46 proc.
Strefa czasowa: w stosunku do Polski +2 godziny.

KIEDY JECHAĆ


Za najlepszy do odwiedzenia Jemenu uchodzi okres od października do kwietnia (zwłaszcza październik), kiedy kraj jest zielony po porze deszczowej, a nie ma jeszcze upałów. W górach trzeba być przygotowanym na bardzo niskie temperatury w ciągu nocy (bywa, że tylko 5 stopni). Od czerwca do września jest już gorąco, zwłaszcza na pustyni i na wybrzeżu Morza Czerwonego, gdzie poza temperaturami osiągającymi 40 stopni dodatkowo dokucza wilgotność. Od lipca do września wybrzeża oraz wyspy są pod wpływem monsunu – ulewne deszcze mogą wtedy utrudnić komunikację. Na lubianej wśród turystów wyspie Sokotrze każda pora jest dobra, chociaż w czasie monsunu można trafić na huraganowe wiatry.


WIZA


Dawniejjemen-wiza.jpg można było ją uzyskać przy wjeździe do Jemenu, teraz nie ma już takiej możliwości – trzeba starać się o nią przed wyjazdem i to z dużym wyprzedzeniem (nawet 1,5 miesiąca). Załatwia się ją w Ambasadzie Jemenu w Warszawie, składając wniosek wizowy, dwa zdjęcia i  płacąc 50 USD. Nie dostaniemy wizy jeśli mamy w paszporcie pieczątkę izraelską, a także jeśli termin ważności dokumentu jest krótszy niż 6 miesięcy. Uwaga! Aktualnie (styczeń 2011 r.) wstrzymane jest wydawanie wiz dla indywidualnych podróżników – musimy być uczestnikami wyjazdu zorganizowanego przez biuro podróży (polskie lub jemeńskie).

 



PRZELOT Z EUROPY


Do Sany mamy wiele możliwości połączeń. Najtańszą ofertę mają aktualnie Turkish Airlines (lot z Warszawy, przez Stambuł za 2800 zł w obie strony). Warto też sprawdzić np. British Airways z Londynu (z dolotem z Polski 3060 zł) oraz ofertę linii Emirates z przesiadką w Amsterdamie i Dubaju (3116 zł).


PODRÓŻOWANIE PO KRAJU


jem-samoloty.jpgTuryści korzystają zwykle z wynajętych mikrobusów lub wygodnych samochodów terenowych. Kierowcę też lepiej wynająć (licząc razem z samochodem – ok. 100 dol. dziennie), bo może pokaże nam ciekawe, nieopisane w przewodniku miejsca, no i zna drogę, a nawet jeśli nie zna, to się o nią dopyta (my bez znajomości arabskiego będziemy mieli z tym problem). Można też jeździć lokalnymi środkami transportu, autobusami lub mikrobusami, a na dłuższych dystansach latając samolotami (oprócz narodowych linii Yemenia, mających nie najlepszą opinię, są też inni przewoźnicy, np. całkiem przyzwoite Felix Airways). Musimy jednak pamiętać, że aby indywidualnie podróżować w głębi kraju (dalej od Sany), konieczne są zezwolenia od Policji Turystycznej. Na niektóre tereny (np. Marib czy obszary północno-zachodnie) zezwoleń od dłuższego czasu się nie wydaje, a bez nich żaden z kierowców nas nie zabierze (po drodze są liczne posterunki, na których sprawdza się dokumenty).



WALUTA:


rial jemeński jem -wymiana.jpg(YER). 1 USD = 214 riali, 1 EUR = 280 riali, 1 zł = 70 riali. Wymiany można dokonywać w bankach, lepszych hotelach a w Sanie - w kantorach które znajdują się w uliczce suku przy głównym placu starówki.

 

 
 
NOCLEGI


Nie ma sensu porównywanie jemeńskich gwiazdek do europejskich – hotel 4-gwiazdkowy na ogół odpowiada naszym trzem, choć bywają też pozytywne niespodzianki. Tańsze niż typowe hotele (z niższym standardem, za to bardziej kameralne) są tzw. funduj`i, czyli zajazdy utrzymane w tradycyjnym stylu.
Różnice w cenach i standardzie zakwaterowania mogą być spore.

Jeśli chodzi o Sanę, godne polecenia są:
- Drogo, ale luksusowo: Taj Sheba Hotel (www.tajshebahotel.com, ceny 175-715 dol. za pokój dwuosobowy ze śniadaniem, jednoosobowy 20 dol. mniej) – dla tych, którzy lubią komfort, a zarazem chcą mieszkać blisko starego miasta (niestety hotele znanych sieci typu Mövenpick czy Sheraton, znajdują się z dala od ciekawych dla turystów miejsc)
- Średni koszt: Royal Sana`a (www.royalsanaa.jeeran.com)– ok. 2 km od starówki, z miłą obsługą i oferującą ładny widok restauracją na ostatnim piętrze.
- Opcja niskobudżetowa: Arabia Felix Hotel (http://arabiafelix.free.fr/index.php ) - tani, dość spartański hotel (łazienki na korytarzach), za to w budynku w tradycyjnym jemeńskim stylu, w samym sercu starego miasta. Za nocleg w najtańszych miejscach musimy liczyć ok. 2 tys. riali (ok. 9 dol.).


ORGANIZACJA WYJAZDU


Podróżowanie po Jemenie na własną rękę jest możliwe, ale musimy brać pod uwagę, że aby dotrzeć do wielu miejsc, trzeba mieć czas (problemy z transportem), a także posiadać zezwolenia z policji. Jeśli mamy mało krótkie wakacje i chcemy je dobrze wykorzystać, nie mamy wyboru – musimy zdać się na biura podróży. Z polskich biur wyjazdy do Jemenu organizują m.in. Logos Travel (http://www.wyprawy.pl ) oraz LogosTour (http://www.logostour.pl ). Można też zgłosić się od razu do miejscowych biur podróży (np. poprzez strony http://www.utcyemen.com lub http://www.yemen-explorers.com ). Osoby niechętne wyjazdom grupowym mogą pocieszyć się, że zorganizowane „toury” po Jemenie mają mimo wszystko globtroterski charakter (samochody terenowe, trekingi, jadanie w lokalnych knajpkach), a ich uczestnicy to już przeważnie doświadczeni podróżnicy, bo głównie tacy decydują się na przyjazd do Jemenu.


JEDZENIE


jemen-salta.jpgPonieważ Jemeńczycy kochają jeść, ze znalezieniem restauracji problemów zwykle nie ma. Na restauracje o standardach obsługi i higieny zbliżonych do europejskich można liczyć jedynie w lepszych hotelach, raczej w największych miastach. W innych miejscach znajdziemy raczej proste jadłodajnie, z jemeńskimi potrawami jedzonymi rękami, często z jednego talerza na kilka osób. Za obiad w takiej knajpce (zupa, ryż z warzywami i płaski chlebo-placek plus herbata, zapłacimy ok. 500 riali, czyli ok. 7 zł, za butelkę lub puszkę napoju gazowego – dodatkowe 100-150 riali (1,5-2 zł). Koniecznie spróbujmy narodowej potrawy jaką jest salta (rodzaj gęstej zupy z mięsem, czosnkiem, chili (przez co jest ostra), pomidorami i różnymi przyprawami, często jeszcze z wbitym jajkiem.

Największy wybór restauracji jest w Sanie. Oto kilka propozycji:
- Modnie: „Al-Fakher”, ulica Hadda – okazja do spróbowania lokalnych dań, w lokalu nie tanim, ale na wyższym od konkurencji poziomie obsługi. Często goszczą tu znane osoby, w tym jemeńscy politycy;
- Swojsko: „Al- Deewan”, ulica Hadda – sympatyczna obsługa, dobre jedzenie (zwłaszcza grillowane mięsa), a do tego możliwość delektowania się owocowymi smakami sziszy (fajki wodnej).
- Zachodnie fast-foody: - Tak jak na całym świecie, także w Sanie, znajdziemy Pizzę Hut i KFC, choć osobiści polecam uliczne bary sprzedające falafele (kotleciki z ciecierzycy).


BEZPIECZEŃSTWO


Przestępczości jemen-kontrole.jpgtypu napady rabunkowe, gwałty etc., praktycznie nie ma. Jemen słynie natomiast z porwań turystów (w 1997 roku porwanych było pięcioro Polaków, a w 2000 roku – polski ambasador). Żadne to pocieszenie, że organizowane przez plemienne klany porwania mają „wyższy cel” typu zmuszenie władz np. do budowy drogi czy szkoły. Na ogół zakładnicy uwalniani są dość szybko, nie jest jednak powiedziane że władze zechcą zapłacić okup, a kiedy do akcji wkracza uzbrojona policja lub wojsko, może być różnie.

Największym zagrożeniem jest niestety klasyczny terroryzm i zamachy robione najczęściej przez Al-Kaidę oraz rebeliantów z ruchów separatystycznych, w których ofiarami są nie tylko na zachodni dyplomaci czy turyści, ale także zwykli Jemeńczycy. Niestety ryzyko, że możemy się znaleźć w złym czasie w złym miejscu, istnieje zawsze, nawet mimo uzbrojonej eskorty, jaką przydziela się cudzoziemcom w newralgicznych rejonach. Najbezpieczniejsze rejony to Sana i najbliższe okolice oraz wyspa Sokotra, dlatego wiele osób tylko do nich ogranicza swój pobyt w Jemenie. Miejscem dostępnym dla turystów, ale mającym aktualnie niezbyt dobrą opinię, jest jedna z największych atrakcji Jemenu, Wadi Hadramawt.


ZDROWIE


Nie są wymagane żadne szczepienia, mimo to ze względu na warunki sanitarne, dobrze jest mieć przede wszystkim szczepienie na żółtaczki (A i B). Mimo, że jest to kraj pustynny, występuje zagrożenie malarią – dotyczy ono wybrzeży Morza Czerwonego oraz wyspy Sokotra, zwłaszcza w okresie letnim. Na lokalną służbę zdrowia lepiej nie liczyć, lepiej w razie konieczności zdać się na dostępne w największych miastach prywatne placówki medyczne.


WARTO WIEDZIEĆ


* Całkiem dobrze działa na miejscu telefonia komórkowa oraz Internet, który w wersji bezprzewodowej zapewnia większość hoteli (zresztą jeśli nawet go nie ma, prawie wszędzie można znaleźć kafejki internetowe). Nie zdziwmy się jednak, jeśli okaże się, że interesujące nas strony internetowe są zablokowane ze względu na treści… pornograficzne (mnie się to przydarzyło z moją prywatną, jak mi się wydawało, zupełnie „grzeczną” stroną). Z kolei korzystając z rozmów przez Skype`a unikajmy słów typu „terroryzm”, „Al-Kaida” itp., bo skończy się zablokowaniem naszego konta, czego również sama doświadczyłam.
* W Jemenie obowiązuje prohibicja. Jeśli nawet trafimy do hotelowej restauracji gdzie będzie piwo, na ogół okaże się ono bezalkoholowe. Jedynie w niektórych miejscach (np. w hotelach w Adenie lub w Al-Hudaydah) można kupić piwo alkoholowe, chociaż jest ono bardzo drogie (12 dol.). Nie ma natomiast problemu z przywiezieniem własnego zapasu - turyści mogą wwieźć do Jemenu dwie butelki alkoholu.
* Pakując się, nie zapomnijmy zabrać ciepłego swetra lub polaru. Zarówno w położonej na wysokości 2300 m n.p.m. Sanie (stolica), jak i w okolicznych górach, nawet po bardzo upalnym dniu wieczorami jest dość zimno.
* Ze względu na miejscowe zwyczaje, trzeba nosić odpowiedni ubiór.  Na pewno nie dopuszczalne są krótkie spodenki - powinny być one minimum do pół łydki, a najlepiej zupełnie długie. Nie ma też mowy o koszulkach bez rękawów – powinien być minimum krótki rękaw (zwykły T-shirt jest w porządku). Kobiety powinny nosić ze sobą chustkę – zakrywanie głowy nie jest wprawdzie w przypadku cudzoziemek wymagane, ale są miejsca gdzie z odkrytą głową będziemy czuć się nieswojo (zwłaszcza na terenie meczetów, nawet jeśli nie wchodzimy do środka).
* Większość meczetów jest zamknięta dla niemuzułmanów, jednak jest kilka, które udostępniono do zwiedzania. W wielu innych można zajrzeć do środka przez uchylone okna lub drzwi (na wszelki wypadek wypada zapytać o zgodę).
* Jak to w krajach arabskich, w budżet wyjazdu trzeba wkalkulować bakszysz, czyli napiwki. Daje się je praktycznie wszystkim – przewodnikom, wynajętym kierowcom, kelnerom, panom pilnującym meczetów i wszystkim, którzy nam w czymś pomogli. Dobrze jest mieć w tym celu rozmienione drobne sumy – z rozmienianiem dużych nominałów są często problemu.
* Fotografując ludzi bierzmy pod uwagę, że większość miejscowych kobiet, nie życzy sobie zdjęć. Są jednak takie, które jeśli o to poprosimy, zgodzą się. Z mężczyznami jest dużo prościej – często się zdarza, że sami podchodzą, prosząc o zdjęcie. Domaganie się pieniędzy na pozowanie, zdarza się bardzo rzadko.


ROZRYWKI


jemen-tance2.jpgJemen nie jest krajem z bogatą ofertą rozrywek. Turystów jest mało, tak więc jeśli już się coś dzieje, są to propozycje organizowane z myślą o miejscowych. Najwięcej możliwości wypełnienia czasu znajdziemy w Sanie.
- Zakupy: to zdecydowanie najpopularniejsze zajęcie turystów. Na ulicznym suku na starówce można kupić noże-dżambije, przyprawy, kadzidło (i od razu kadzielnicę do jego spalania), piękne szale, owoce, ciekawe wyroby ze srebra wysadzanego kamieniami półszlachetnymi (korale, turkusy i inne);
- Łaźnie arabskie: wizyta w hammanie to dobry pomysł na poznawanie arabskich zwyczajów, ale ze względów higienicznych nie każdemu może się spodobać. Jeśli jednak się zdecydujemy, pamiętajmy że dla pań i panów obowiązują różne godziny otwarcia, a czasem też i dni.
- Lokalne tańce: w piątkowe przedpołudnia można je zwykle zobaczyć przy znajdującym się około 15 km od centrum miasta Pałacu na Skale (Dar al-Hajar). Nie jest to żadna „cepelia”, ale spontaniczne tańce w wykonaniu mężczyzn, którzy zechcą dołączyć do ruszającego się w rytm bębnów grona;
- Kluby nocne: Zdecydowanie nie jest to jemeńska specjalność, ale jeśli koniecznie chcemy poimprezować, to w stolicy kilka lokali znajdziemy. Np. „Horseshoe Nightlub&Bar” przy hotelu Mövenpick (płatny wstęp, dostępne drinki alkoholowe) albo „Russia Club” w otoczonej murem „wiosce turystycznej” koło ambasady USA, gdzie Jemeńczycy nie mają wstępu!

 


STRONY WWW


* http://www.embassy-of-yemen.pl/ - podstawowe informacje o kraju (geografia, polityka) zamieszczone na oficjalnej stronie Ambasady Jemenu w Polsce
* http://jemen.my-forum.pl/ - utworzone przez fanów Jemenu forum z ciekawostkami i informacjami praktycznymi dotyczącymi tego kraju
* http://www.monikawitkowska.pl/blog - w zakładce „Blog jemeński” można przeczytać szczegółową relację z podróży, z opisami ciekawych miejsc i lokalnych zwyczajów
* http://www.al-bab.com/yemen/ - dużo użytecznych informacji, w tym także najnowsze newsy, aktualna pogoda, mapki, sporo o polityce (po angielsku)
* http://www.lonelyplanet.com/yemen - anglojęzyczne informacje co zwiedzić i jak podróżować po Jemenie, przydatne głównie dla tych, którzy wybierają się tam na własną rękę.


MAPY, PRZEWODNIKI


Z map godną polecenia jest mapa Jemenu wydana przez niemiecką firmę „Reiss Know How” (skala 1:850 000, do kupienia np. w warszawskim Sklepie Podróżnika). Z przewodnikami książkowymi po Jemenie jest problem. Po polsku nie ma żadnych, a jedyny po angielsku (w Polsce dość trudny do znalezienia) to „Yemen” z serii Bradt, szczerze mówiąc średni. Jeszcze bardziej lakoniczny jest poświęcony Jemenowi rozdział w przewodniku „Oman, UAE & Arabian Peninsula” serii Lonely Planet, chociaż jeśli wybieramy się tylko do Sany, wystarczy. W tym przypadku nie musimy kupować całej książki – za pośrednictwem strony internetowej Lonely Planet :(http://shop.lonelyplanet.com/middle-east/oman-uae-arabian-peninsula-3/oman-uae-and-the-arabian-peninsula-yemen-chapter-3 ) za równowartość 9 zł można kupić wyłącznie rozdział poświęcony Jemenowi w formie PDF`a do samodzielnego wydrukowania. Uwaga! Nie kupujmy przypadkiem starego wydania przewodnika serii Lonely Planet „Arab Gulf States”! Są w nim opisane wszystkie kraje Półwyspu Arabskiego, poza Jemenem!
Na miejscu na przewodniki lepiej nie liczyć, choć na niektórych jemeńskich lotniskach można kupić książki pisane przez lokalnych autorów. Niestety, są dosyć drogie, a równocześnie dużo w nich reklam, za to mało użytecznej treści.


PRZECZYTAJ/ZOBACZ


* Ali Nadżud, „Dziesięcioletnia rozwódka” (polskie wydanie: Hachette, 2009). Książka napisana przez 10-letnią Ali Nadżud, wydaną za mąż za dużo starszego od niej mężczyznę. Bita i wykorzystywana seksualnie dziewczynka, w tajemnicy przed wszystkimi jedzie do miasta, staje przed sędzią i wywalcza rozwód… Autentyczna historia, ukazująca codzienne życie jemeńskiej prowincji.
* Claudie Fayein, „Al Hakima” (polskie wydanie: Iskry, 2967) – Jemen z połowy XX wieku, opisany przez pracującą tam francuską lekarkę leczącą zarówno biednych mieszkańców górskich wiosek, jak i kobiety z haremów bogaczy. Książkę można kupić w Internecie, np. na Allegro.pl .
* Film dokumentalny „Mury Sany” (org. „Le Mura di Sana'a”)  – 14 min, produkcja włoska z 1971 roku, reż. Pier Paolo Pasolini. Film, który stanowi apel słynnego reżysera skierowany z UNESCO z sugestią ratowania starówki jemeńskiej stolicy, można zobaczyć w Internecie, na Youtube (niestety tylko po włosku).
* Film „A New Day in Old Sanaa`a” (90 min., dramat brytyjsko-jemeński z 2005 r., reż. Bader Ben Hirsi). Pierwszy film jemeński pokazany na festiwalu filmowy w Cannes. Romantyczny dramat, jak pisano w recenzjach, stanowiący „prawdziwy i uczciwy portret codziennego życia w Jemenie”.


ADRESY PLACÓWEK DYPLOMATYCZNYCH


* Ambasada Republiki Jemeńskiej w Polsce - ul. Królewicza Jakuba 54, 02-956 Warszawa, tel. (22) 617 60 25, This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.
* Ambasada RP – nasza placówka dyplomatyczna znajdująca się w Sanie, została w 2008 roku zlikwidowana. Teraz obszar Jemenu podlega pod kompetencje Ambasady RP w Arabii Saudyjskiej (Abdullah Bin Jafar Street, Al-Warood Area 20 , Rijad 11693 P.O. Box 94016, tel. dyżurny: (00-966) 548807718, This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. ).
Jest w Jemenie natomiast Konsul Honorowy - Abdul Karim Ahmed Alsheibani (języki: arabski, angielski), którego biuro mieści się w Adenie (Sheibani Building Al-Aqaba Roundbout, Mualla, P.O. Box 4333, tel. (00-967-2) 242-222, This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.), jednak trzeba pamiętać, że jego możliwości są dość ograniczone.

Back to top